W czasie natłoku zajęć  pomagają mi różne piosenki musicalowe i, choć jak na fankę musicalową to dziwne i trochę nienormalne, nie musicalowe. One potrafią mnie zrelaksować, oderwać od rzeczywistości, odstresować, etc., etc. 


Już wcześniej stworzyłam post o moich ulubionych musicalowych piosenkach, o których możecie poczytać tutaj, ale dzisiaj chciałam napisać o tych nie musicalowych, których jest chyba z dwa razy tyle. 

Są one z różnych gatunków, ale to tylko dlatego, że ja nie lubię zamykać się na jeden gatunek, wolę słuchać wszystkiego, w szczególności tego, co wpadnie mi w ucho

Te piosenki to:

Always look on the bright side of life w polskiej wersjii:

Czułe miejsca:

Dance monkey :


Savannah

Holidays :


Paradise:


Sweet but psycho:


Upić się warto:


Wielka miłość:


Nie jesteś sama:


Because of you:


Alice's theme:


Mad love:


Boulevard of  broken dream:


Light'em up :


Can't help falling in love with you:


Jailhouse rock:


To ostatnia niedziela:


Et si tu n'existais pas:


He taught me to yodel:


Człowieczy los:


Cambio dolor:


love yourself:


Lost on you:


Other people:


Andalouse:


Si jamais j'oublie:


Oczywiście ta lista jest dłuższa ale nie chciałam robić niewiadomo jak długiego postu, możliwe, że za jakiś czas stworzę drugą listę niemusicalowych piosenek.


A wy macie jakieś swoje nie musicalowe piosenki, którymi byście chcieli się podzielić? Dajcie znać w komentarzu


Brak komentarzy: